o wszystkim (Reklama: ,, )
Najdziwniejsze jednak, że wciśnięty do góry kółkami do jednej z przemytniczych skrytek pod pokładem „Sokoła Millenium", i tak nie mógł zauważyć niczego ciekawego. Dochodził do wniosku, że bardziej niż to, że tkwi tak odwrócony, drażni go ograniczenie swobody ruchów. Co prawda, czułby się o wiele lepiej, gdyby miał kopułkę nad, a nie pod korpusem, ale czasu było tak niewiele, że wylądował w pierwszym lepszym pomieszczeniu, w którym się mógł zmieścić... bez względu na to, w jaki sposób.Rozkazy, jakie wydał mu Ebrihim, były bardzo proste i nie wymagały, żeby robot pozostawał cały czas włączony: „Odczekaj przynajmniej czternaście godzin. Nie pokazuj się, dopóki się nie upewnisz, że ci nic nie grozi. Dopiero wtedy wyjdź, przeszukaj statek i na ile będziesz mógł, zorientuj się w sytuacji. Wymyśl najlepszy plan, żeby przyjść nam z pomocą, a później przystąp do jego realizacji".To prawda, polecenie nie zawierało zbyt wielu szczegółów, ale intencje Ebrihima nie budziły wątpliwości. Qiunine wiedział jednak, że z wykonaniem zadania będzie miał niejakie trudności.

